26.022011
19:44
Jednym z głównych problemów pracy na wielu komputerach jest synchronizacja danych między nimi. Od jakiegoś czasu powstaje coraz więcej narzędzi pomagających w tym procesie. Korzystam w tej chwili z kilku tego typu narzędzi. Jednym z nich jest Dropbox, innym właśnie Xmarks.
Xmarks jest narzędziem do synchronizacji zakładek między komputerami i różnymi przeglądarkami. W tej chwili obsługuje synchronizację z Firefoxem, IE, Chromem i Safari. Wersja premium ułatwia również dostęp do zakładek na urządzeniach mobilnych.
Dodatki wydane przez Xmarks bardzo dobrze integrują się przeglądarkami – zakładki nie są wyświetlane na osobnej stronie (jak np. w przypadku Diigo), lub w osobnym specjalnym panelu (Delicious), tylko w menu/panelu zakładek danej przeglądarki. Jeżeli w danym momencie nie mamy dostępu do przeglądarki z zainstalowanym dodatkiem synchronizującym, możemy zawsze skorzystać z wersji online naszych zakładek, logując się na stronie producenta – przeglądanie zakładek jest niemal tak samo wygodne jak w przeglądarce (zgrupowane w utworzone przez nas kategorie, z poprzypisywanymi tagami).

Przeglądanie zakładek online.
Wszystkie gromadzone przez nas zakładki są prywatne – widoczne tylko dla nas, jeżeli istnieje potrzeba podzielenia się danym katalogiem zakładek, możemy go udostępnić w postaci kanału RSS, lub strony WWW.
Oprócz synchronizacji zakładek Xmarks pozwala również na synchronizację otwartych kart, czy haseł pamiętanych w przeglądarkach. Zachęcam do przetestowania.
22.042010
19:27
Pomimo że standard XHTML ostatecznie przegrał walkę z HTML myślę, że wniósł on dużo dobrego do samego WWW. Popularyzacja tego standardu parę lat temu (5? 7? nie pamiętam dokładnie) otworzyła oczy wielu web-programistom na standardy i przeznaczenie poszczególnych elementów tego języka. Postawiono jednak na rozwój HTML zaprzestając rozwój XHTML. Nowa wersja – HTML5 ma być ostatecznie wydana dopiero za klika lat, jednak już teraz implementowana jest w toczących między sobą bój przeglądarkach.

foto by Dirk Gently na licencji CC
Cała idea WWW się ciągle rozwija i trudno powiedzieć w którym kierunku pójdzie. Dla zwykłego użytkownika zmiany są pewnie mniej zauważalne niż dla osób zajmujących tworzeniem tego ogromu sieciowej przestrzeni. Użytkownik dostaje swoje informacje, tak jak otrzymywał je wcześniej. Właściwie to teraz te informacje są coraz krótsze, coraz mniej wyczerpujące – jakieś takie zalecenia od tych wszystkich speców od marketingu, czy lenistwo...
Zastanawiam się, czy to całe Web2.0 nie zostało częściowo spowodowane przez przez propagandę XHTMLa, który to wykreował prostsze i semantyczne strony WWW, bardziej przyjazne dla ich odbiorców. Zaczęto bardziej zwracać uwagę na walidację i zgodność ze standardami, niż na efekty graficzne.
Mam wrażenie że WWW ciągle zmierza w bliżej nieokreślonym kierunku, nie wiadomo kiedy może nastąpić kluczowy zwrot. Czy Internet wyglądałby tak samo dzisiaj, gdyby np. firma Macromedia nie wypuściła swojego oprogramowania? Nie wspominając już o aplikacjach Google, które były inspiracją dla wielu ludzi. Technologia rodzi nową technologię.
Od jakiegoś czasu coraz większą popularnością cieszą się aplikacje RIA. Zastanawia mnie, czy uda im się wyprzeć zwykłe strony internetowe i czy nie zacznie być popularne przeglądanie Internetu za pomocą JavaScriptowej aplikacji działającej w naszej przeglądarce WWW. Spowodowałoby to powolny zanik standardowego tworzenia stron HTMLowych generowanych przez aplikację po stronie serwera, na rzecz tworzenia oddzielnych aplikacji dla klienta, która przez API komunikowałaby się z serwerem. Aktualnie RIA wykorzystuje się zazwyczaj do budowy panelu administratora, skąd zespół redaktorów może kierować stroną internetową, jednak w pewnym momencie może nadejść moda na całe serwisy tego typu.
Przeglądarki internetowe będą istnieć już chyba do końca i będą przejmować coraz więcej zadań oprogramowania, wykorzystywanego na zwykłych stacjach roboczych. Każda z nich będzie wprowadzać coraz to nowsze funkcje, wymagając większej mocy obliczeniowej i pożerając coraz to więcej pamięci. Będą one również próbować promować swoje/przyszłe standardy, dając w ten sposób początek kolejnym chaotycznym przemyśleniom i dyskusjom wielu autorów i twórców stron WWW.
13.042009
15:16
Ostatnio wiele osób narzeka na szybkość swojego Firefoksa w Linuksie. Prawdą jest, że wersja Linuksowa jest znacznie wolniejsza od wersji na Windowsa. Dodatkowo – w moim przypadku często mi się wysypuje. W takim przypadku warto zastanowić się nad alternatywą. Jest Opera, ale co jeśli ktoś nie chce zmieniać swoich przyzwyczajeń? Takim osobom może spodobać się Flock.

Flock w czasie działania
Jakie zatem są podobieństwa Flocka do Firefoksa? Przede wszystkim wykorzystują ten sam silnik – Gecko. W zasadzie Flocka można nazwać bardziej rozbudowaną wersją Firefoksa, ponieważ oprócz standardowych cech Firefoxa posiada gadżety dla ludzi udzielających się w różnych społecznościach (Facebook, Flickr, YouTube itd.), lub prowadzących własne blogi. We Flocku działają również pluginy przeglądarki Firefox 3. Dla mnie jednak najważniejszą cechą była szybkość, oraz większa stabilność od Firefoksa.

Pasek z mediami (foto i video)
Flock wydawany jest na otwartych licencjach, co dla fanów ruchu open-source będzie to dodatkowym atutem. Dostępny jest również w polskiej wersji językowej. Zapraszam do przetestowania.
05.042009
13:53
Jakiś czas temu na którymś z zagranicznych serwisów (chyba był to Sitepoint) natrafiłem na informacje o systemie statystyk dla serwisów internetowych o nazwie Woopra. Czym się różni Woopra od innych systemów tego typu? Otóż działa on w czasie rzeczywistym.
Większość systemów działa z pewnym opóźnieniem – dane prezentowane są po kilku godzinach, albo po zakończeniu doby. Za pomocą statystyk Woopra możemy na bieżąco obserwować, jak użytkownicy poruszają się po naszych stronach – mało tego, jako administratorzy możemy wysyłać do nich wiadomości, na które odwiedzający naszą witrynę użytkownicy mogą odpowiadać.

Tak prezentują się informację o użytkowniku odwiedzającym serwis.
I w zasadzie to wszystko, co odróżnia ten system od innych popularnych statystyk. Jak pozostałe prezentuje on informacje o wersjach systemów operacyjnych, przeglądarkach, lokalizacji użytkowników, daty wejścia, czasu spędzonego na witrynie, sposobu wejścia itp.
Co mi się jeszcze podoba w tych statystykach, to to że dodawany jest jeden kod do strony i monitorowane są wejścia osobno dla każdej zgłoszonej domeny. W praktyce wygląda to tak, że zgłaszam dwie domeny (np. jedna w języku polskim, druga angielskim) i mimo że serwis działa na tym samym kodzie HTML, to zliczanie następuje osobno i jeżeli ta strona wywoływana jest np. na lokalnym dysku, to wejścia te nie zostają zliczone.
Statystyki naszego serwisu możemy oglądać przez przeglądarkę na stronie Woopra, lub przez dostarczony przez autorów program. Program ten napisany jest w Javie, dostępny dla Windowsa, Linuksa i MacOS. U mnie działa trochę powolnie (głównie przez odświeżanie grafiki). Raz uruchomiony dodaje ikonkę do SysTray'a – dzięki czemu podczas normalnej pracy raz na jakiś czas możemy sobie kliknąć i sprawdzić co się na naszej stronie dzieje.

Program - klient
Usługa dostępna jest jeszcze w wersji beta, tak więc po zgłoszeniu strony trzeba poczekać na akceptację administratorów – potrwa to pewnie od kilku dni do tygodni.
30.032009
13:37
Może nie będzie to zbyt oryginalny wpis, ale wczoraj na blogu MakeUseOf pojawił się interesujący link – JamLegend. Nie wiem dokładnie na czym polega gra Guitar Hero, bo nigdy nie grałem (moja znajomość ogranicza się do filmików z YouTube) jednak ta wydaje się dość podobna z idei. Wybieramy utwór, stopień trudności i zaczynamy zabawę. Całe zadanie polega na naciśnięcie (i czasem przytrzymanie) w odpowiednim momencie klawiszy 1,2,3 (4,5, enter), tak aby zgadzało się to z przelatującymi po ekranie kółeczkami.

Ekran gry
W tle przygrywa nam oczywiście muzyka, a nasze interakcje symulują grę na gitarze. Jeżeli się pomylimy – tracimy uzbierany przez nas bonus. Całość działa w przeglądarce i oparta jest na technologi Flash. W tej chwili z tego co zauważyłem w bazie znajduje się około 100 utworów podzielonych na kilka popularnych gatunków i każdy można grać na różnych poziomach trudności samemu lub wraz ze znajomym (jak na razie za darmo). Zapraszam również do obejrzenia filmiku, jak to wygląda w praktyce.